Pierwsze 42195 metrów

Mój pierwszy maraton był planowany na rok 2016, ale sytuacja była dynamiczna. Po wielkiej wyprawie w Tatry pojechaliśmy jeszcze do Jakuszyc, aby wystartować w górskiej „dyszczce” w letniej edycji Biegu Piastów.  Wystartowaliśmy, pobiegaliśmy i w losowaniu po biegu wygraliśmy z Agą pakiety startowe na 33 PKO Wrocław Maraton, który odbywał się dokładnie za 2 tygodnie. Decyzja mogła być tylko jedna, lecimy.

Bez przygotowania, w pełnym słońcu wystartowaliśmy w tym maratonie. Tempo spokojne, regularne przystanki na punktach, popijanie wody, pełen relaks i tak przez 4:55:12. Gorzej było kilka godzin po samym biegu, schody czy krawężniki to było wyzwanie. Na całe szczęście na drugi dzień wszystko wracało do normy i tak oto 13 września 2015 roku stałem się Maratończykiem. Czas na Ultra ?

Zostaw komentarz