Pierwsza „Setka”

By 13 maja 2016 #zawody

Pierwsza „Setka”

Nadszedł czas aby sprawdzić się w biegach ultra, dwa maratony ukończyłem ostro trenuję to co mi tam, spróbuje się na dystansie 100 km. Jak zwykle powstała grupa śmiałków z którymi postanowiłem pokonać ten dystans, nie wszystkich pamiętam z imienia, ale było nas kilkoro (Aga, Piotr, Jarek, ja i duża grupa wojskowa) trasę setki poznaliśmy dopiero przed startem na odprawie.

Wystartowaliśmy wieczorem w piątek, już na pierwszy kilometrach grupa się rozpadła, wojacy zostali a my lecieliśmy dalej. Taktyka była prosta marszobieg, „przepak” byl na 60 km w miejscowości Wysoka w remizie strażackiej. Tempo i samopoczucie było rewelacyjne na 40 km, byliśmy w czołówce.

Na nasze nieszczęście na kilka kilometrów przed „przepakiem” spotkaliśmy jednego z uczestników, który chwali się że zna trasę i nas poprowadzi. Zaufaliśmy mu totalnie, aż do momentu kiedy zorientowaliśmy się że coś jest nie tak i faktycznie, biegliśmy w kierunku Gliwic. Dołożyliśmy ponad 10 km, straciliśmy lekko ponad godzinę, biegnąc na przełaj aby jak najszybciej wrócić na trasę zmoczyliśmy nogi. Do Wysokiej dotarliśmy wkurzeni i mocno przemoczeni, szybki posiłek, przebranie butów i skarpet. Na nogach miałem już potężne pęcherze ale nie bardzo wiedziałem co z nimi robić więc zostawiłem.

Ruszyliśmy, zrobiło się zimno, biegliśmy już tylko we 4(Aga, Piotr, Jarek i ja). Tereny Góry Św. Anny są piękne ale ja coraz bardziej odczuwałem te odciski, w końcu przyszedł moment kulminacyjny na stopach zrobiły mi się otwarte rany i nie byłem w stanie iść. Zostałem na przystanku w miejscowości Zimna Wódka, reszta ekipy poleciała dalej i jak się okazał ukończyła ten dystans.

Pomimo trudności z nawigacją pokonałem dystans  80 km w bardzo dobrym czasie, wyszedł też totalny mójbark doświadczenia w ochronie stóp na tak długich dystansach oraz dobrze obuwia (membrana to nie jest najlepsze rozwiązaniem). Teraz już wiem co robić i za rok spróbuje ponownie. Gratuluje wszystkim uczestnikom ukończenia Setki z Hakiem.

Zostaw komentarz