Deszczowy Toure de Pologne

Miała to być kolarska wyprawa roku. Wspólny wyjazd kolarskiej ekipy z Opola na kilka dni do Bukowiny. Plan był następujący:

  1. Pokibicować zawodowcom na trasie TdP.
  2. Samemu zrobić kilka treningów po okolicy i zmierzyć się ze słynnymi podjazdami jak Gliczarów.
  3. Ukoronowaniem całego wyjazdu miał być start w TdP Amatorów.

Niestety warunki atmosferyczne spowodowały, że zawodowcy po jednym etapie zrezygnowali z startu do kolejnego, peleton przejechał tylko wspólnie fragment trasy bez ścigania się. Osobiście zaliczyłem tylko dwa wyjścia na rower, w tym jeden w takim deszczu i zimnicy, że odechciewało się wszystkiego. W samym wyścigu nie wystartowałem ze względów bezpieczeństwa i pogody (lało, wiało). Ponad połowa zawodników czyli ok. 1000 osób nie pojawiła się na stracie, reszta pojechała i jakoś dojechała, w tym mój tato Grzegorz i Wojtek.

Wyjazd uratowało nam to, że na zakończenie wycieczki deszcz zmalał na tyle że mogliśmy pójść w góry. W jeden dzień zrobiliśmy treking  z Doliny Chochołowskiej do schroniska na Polanie i z powrotem, a w drugi dzień z Brzezin przez Psią Trawkę do Murowańca z zejściem do Kuźnic.

Mam nadzieję, że jeszcze będę miał szanse podjechać pod ścianę Bukowina w którejś edycji TdP, a najlepiej to chciałbym się zmierzyć z trasą kolarską dookoła całych Tatr. Paweł kiedy planujemy taka akcję ?

Zostaw komentarz