Na Pradziada

Pradziad (Praděd) 1491 m n.m.p , jest najwyższą górę Śląska Czeskiego, Górnego Śląska i Moraw. Pradziada w tym roku zdobyłem na dwa sposoby, rowerem i pieszo.

Korzystając z pięknej pogody i zaproszenia Pawła pojechałem pokręcić się po czeskich górach. To było moje przetarcie przed Toure de Pologne amatorów. Punktem kulminacyjnym był podjazd pod Pradziada, jednak samo wjechanie nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak zjazd z tej góry. W sumie pierwszy raz jeździłem w górach i osiągałem tak duże prędkości, moje palce co chwilę naciskały hamulce, zarówno przedni jak i tylni. Emocje i wrażenia podczas zjazdów są ogromne, na pewno w roku 2017 bedę częściej jeździł w tamte okolice.

Mój drugi raz to udział  rajdzie pieszym Prudnik – Pradziad, który jest organizowany przez oddział PTTK w Prudniku. Więcej informacji można dostać https://prudnickimaraton.wordpress.com/informacje/.

Byliśmy zorganizowaną ekipą biegaczy z Opola, która postanowiła wbiegnąć sobie na Pradziada. Fajna trasa w górach Opawskich, z Prudnika przez Biskupią Kopę na Pradziada. Po drodze zaliczyliśmy dwa postoje w czeskich barach, aby uzupełnić płyny słynnym czeskim piwem. Cała trasę pokonaliśmy, czyli jakieś 55 km, w około 12 godzin, trasa miała 2542 m przewyższeń. Na koniec czekały na nas czeskie kulinarne smakołyki, czyli knedle, smażony ser oraz piwo i kofola. Impreza bardzo fajna polecam każdemu miłośnikowi wędrówek pieszych i biegaczom.

Zostaw komentarz